• Krzysztof_Slomiany

"Doświadczenie", a nabyta wiedza i umiejętności w pracy konstruktora.

Zawód konstruktora wymaga wiedzy z zakresu technologii i technik wykonania części, wytrzymałości materiałów, mechaniki płynów, mechaniki ogólnej, podstaw konstrukcji maszyn, elektrotechniki, rysunku technicznego, hydrauliki, pneumatyki a to wszystko stanowi jedynie ułamek wiedzy która pozwoli na swobodne tworzenie nowych konstrukcji i rozwiązywania napotkanych problemów w procesie konstrukcyjnym.


Oczywiście ważnym czynnikiem wpływającym na wydajność oraz efektywność pracy konstruktora jest doświadczenie, ale czym jest to "doświadczenie" o które zabiega znaczna część pracodawców.

Na swojej drodze zawodowej miałem okazję współpracować z konstruktorami różnych dziedzin oraz technologami o bardzo zróżnicowanym stażu pracy od miesięcy w zawodzie po dziesięciolecia. Niestety staż pracy nie definiuje dobrego konstruktora. Wśród napotkanych przeze mnie kolegów po fachu znaleźć można takich dla których staż pracy jest jedynym wyznacznikiem umiejętności i wiedzy. Tak niestety nie jest i nigdy nie będzie.


Pracodawcy w swoich ogłoszeniach najczęściej wymagają od kandydata kilku lat pracy w zawodzie, oczywiście można się spodziewać że świeżo zatrudniony pracownik po studiach inżynierskich lub magisterskich nie będzie zaznajomiony z pracą w dziale konstrukcyjnym i wymagać będzie szkoleń i wdrożenia przez pewien okres. Dlatego też gdy oferta pracy kierowana jest do osób z pewnym doświadczeniem to mało prawdopodobne jest aby taka firma była skłonna na zatrudnienie osoby bez wcześniejszego stażu pracy. Jak jednak wygląda kwestia doświadczenia u osób z wymaganym stażem pracy? Otóż z moich obserwacji wynika że bardzo, bardzo różnie.


Konstruktorem może się nazywać osoba która przez pewien okres czasu pracuje na tym stanowisku i dla przykładu przez 4 lata wprowadza zmiany poprzez karty zmian w istniejących już konstrukcjach. Często są to drobne prace typu zmiany sposobu wymiarowania, zmiany grubości elementów itd. itp., każdego dnia wykonuje swoje zadania przez 8 godzin i nic ponadto. Praca którą mógłby spokojnie wykonywać technik o nikłych kwalifikacjach. Jednak wg. przyjętych kryteriów oceny taka osoba ma za sobą 4 letnie doświadczenie na stanowisku konstruktora i to jest prawda. Czy będzie ona jednak w stanie sprostać problemom jakie napotka w procesie konstrukcyjnym u innego pracodawcy, kiedy przyjdzie wykonać pełny projekt maszyny lub urządzenia? Prawdopodobnie nie.


Przytoczmy teraz inny przykład, mamy do czynienia z osobą również zatrudnioną świeżo po studiach na stanowisko konstruktora w firmie produkcyjnej. Ze względu na brak zaplecza technologicznego, działu zakupów itd. musi wykonać wszystko, od projektu wstępnego poprzez dokumentacje, wystawienie zamówień na komponenty, omówienie technologii z działem produkcji. Taki pracownik jest jednoosobowym działam konstrukcyjnym, przygotowania i wsparcia produkcji. Ponadto w przypadku takiej formy pracy jest w pełni odpowiedzialny za proces konstrukcyjny i niejednokrotnie również za proces produkcyjny. Ponadto ze względu na duży wachlarz obowiązków niezbędne jest poszerzanie swojej wiedzy z zakresu technologii, wytrzymałości materiałów, technik wytwarzania itd., to z kolei przekłada się na coraz to lepsze poznanie zależności między tymi dziedzinami i wykorzystywanie tej wiedzy już na etapie konstrukcyjnym czy też na etapie tworzenia dokumentacji technicznej. Bo trzeba pamiętać że dobra i przemyślana dokumentacja może zapewnić obniżenie kosztów produkcyjnych a także zwiększenie ilości potencjalnych dostawców części, oczywiście zapewni też podstawową funkcję jaką jest umożliwienie zmaterializowania wyrobu przy jednoczesnym zachowaniu wszystkich założeń konstrukcyjnych.

Takie podejście do funkcji konstruktora najczęściej zauważyć można w przypadku małych przedsiębiorstw. W przypadku pracownika który ma tak szeroki wachlarz obowiązków już po roku pracy spodziewać się można że jego umiejętności są wystarczające do samodzielnego prowadzenia projektów średnio skomplikowanych maszyn, włączając w to również kontakty z klientami.


I tutaj należy zauważyć że pracownik z powyższego przykładu posiada roczne doświadczenie w zawodzie konstruktora, co niepodważalne jest prawdą. Oczywiście wszystko rozbija się również o kwestie zaangażowania w pracę, jednak w przypadku małych przedsiębiorstw, szczególnie prywatnych, osoby niezaangażowane lub niepotrafiące poradzić sobie z zatłaczającą ilością obowiązków są bardzo szybko skreślane z listy pracowników. W przypadku dużych korporacji i dużych zespołów w działach badawczo-rozwojowych nawet osoby mało zaangażowane mogą pracować w tych firmach bardzo, bardzo długo. Wynika to z rozbicia odpowiedzialności za niedotrzymanie terminów lub założeń konstrukcyjnych na kilka, czasami nawet kilkanaście osób i tu pojawia się zasada że jak wszyscy są winni to tak na prawdę nie znajdziemy winnego.

Dlatego też w mojej opinii ocena doświadczenia konstruktora, jak również każdego innego pracownika, poprzez suchą kalkulację stażu pracy niejako mija się z celem i stanowi niemiarodajny wyznacznik umiejętności potencjalnego kandydata na dane stanowisko. Czy w takim razie zdobywanie doświadczenia w firmach w których konstruktor robi wszystko ma sens? Oczywiście że tak. Zdobyte umiejętności i wiedza w przypadku takiej formy zatrudnienia z pewnością zaprocentują w przyszłości i to szybciej niż mogłoby się wydawać. Ponadto w przypadku zatrudnienia w małym przedsiębiorstwie możemy liczyć na umowę o pracę na stanowisku konstruktora, lub młodszego konstruktora bez konieczności odbywania programów stażowych lub wdrożeniowych, jak to często bywa w przypadku dużych korporacji. Oczywiście w przypadku prywatnych firm zatrudniających kilka, kilkanaście osób trudno jest liczyć na spore zarobki na początek, ponadto sam proces dochodzenia do zadowalających zarobków może potrwać kilka lat. Kwestie awansów również mogą okazać się fikcją. No chyba że mówimy o "awansach" w poziomie. Bo ile możemy mieć nowych stanowisk kierowniczych lub managerskich w firmach gdzie pracuje 40-50 osób.


Dlatego też w mojej opinii pomimo niższego wynagrodzenia, niż w korporacjach, warto jest rozpocząć swoją przygodę w pracy konstruktora właśnie od takich małych, lokalnych przedsiębiorstwach produkcyjnych. Z obserwacji wiem że konstruktorzy czy też technolodzy którzy również, tak jak ja, stawiali pierwsze kroki w takich właśnie przedsiębiorstwach górują wiedzą, i o ironio doświadczeniem, właśnie nad pracownikami na równych stanowiskach z dłuższym stażem pracy, rozpoczynających swoją karierę w dużych korporacjach. Jak w takim przypadku obejść kwestie doświadczenia mierzonego w czasie stażu pracy w przypadku gdy chcemy zmienić pracodawcę? Otóż może się to okazać trudne, szczególnie kiedy twoje CV trafia w pierwszej kolejności do osoby z HR która porównuje je bezpośrednio z wymaganiami niemal punkt po punkcie, chociaż jeśli nie spełniasz wymagań co do stażu pracy a wierzysz w swoje nabyte umiejętności, to i tak warto jest aplikować na interesujące Cię oferty.


Reasumując, doświadczenie mierzone bezpośrednio poprzez staż pracy nie jest dobrym wyznacznikiem wiedzy oraz umiejętności w pracy konstruktora.


Na swojej drodze zawodowej z pewnością spotkaliście się, lub też spotkacie, z osobami które pomimo swojego nikłego, rzeczywistego doświadczenia i wiedzy w pracy konstruktora posiadają znaczny staż pracy w tym zawodzie i w związku z tym wydaje im się że wiedzą wszystko o wszystkim, a ich zdanie nie podlega dyskusji i jest ostateczne. Dla tych osób rzeczywiście doświadczenie zawodowe jest jednoznaczne ze stażem pracy, ale tylko i wyłącznie w ich mniemaniu...






36 wyświetlenia

Konstruktor maszyn

e-mail: krzysiekchojnow@gmail.com

tel:      +48 535-339-169

  • LinkedIn Ikona społeczna
  • YouTube Ikona społeczna

Społecznościowe:

goldenline.png
  • Facebook
grabcad-logo.png

Zaprojektowano przez - K. Słomiany - 2019